Comme je l’ai mentionné plus tôt, début octobre, Alice est venue me rendre visite. Nous avons visité Paris et passé mon troisième anniversaire ensemble. J’ai aussi invité des amis de Paris et même de nouveaux amis de la maternelle – nous venons de nous rencontrer, mais nous avons passé un très bon moment ensemble. Papa d’Alicia n’a pas eu peur de conduire une moto dans Paris, d’abord avec mon Papa, puis lorsqu’il s’est senti en confiance, il est parti seul sur un scooter qui peut être loué dans de nombreux endroits de la ville. Il a beaucoup aimé! Nous avons visité ensemble les choses les plus importantes, mais nous n’avons pas eu assez de temps l’un pour l’autre, ce qui était également très important, car déjà dimanche matin, Alice est rentrée à Varsovie. Je sais que bientôt elle reviendra vers moi et j’espère cette fois-ci, pour plus longtemps. Mais il n’y a pas de quoi être triste, parce que… demain, je vais à Varsovie, et même pendant deux semaines, parce que nous avons tellement de vacances à la maternelle. Alors … je vais faire mes bagages maintenant!

Jak wcześniej wspominałem, na początku października przyleciała do mnie moja Alicja – zwiedzaliśmy razem Paryż, a także spędziliśmy razem moje trzecie urodziny. Na przyjęcie zaprosiłem także kilkoro moich znajomych z Paryża, a nawet i koleżanki oraz kolegę z przedszkola – dopiero co się poznaliśmy, ale bawiliśmy się naprawde super. Tatuś Alicji nie bał się nawet jazdy motorem po Paryżu, na początku z moim Tatusiem, a gdy poczuł się już pewnie, to przesiadł się na skuter, który można wypożyczyć w wielu miejscach miasta. Bardzo mu się to podobało! Zwiedziliśmy razem najważniejsze punkty miasta, ale i tak nie starczyło nam czasu na pozostałe równie istotne, bo już w niedzielę rano Alicja wróciła do Warszawy. Wiem, że niedługo znów do nas przyleci i mam nadzieję, że tym razem na dłużej. Ale nie ma co się smucić, bowiem… jutro to ja lecę do Warszawy, i to na dwa tygodnie, bo tyle czasu trwają ferie w moim przedszkolu. A zatem… idę się pakować!

Coucou! Nous sommes toujours en vie!
C’était la période la plus folle récemment, mais finalement, maman a fini les photos d’…Août de notre voyage en Grèce. En attendant, nous sommes rentrés à Paris après presque deux ans passés à Varsovie. J’ai commencé la maternelle et me suis coupé les cheveux! Vous voyez, je vous ai dit que beaucoup de choses se sont passées depuis notre dernier post. Quoi qu’il en soit, voici les photos des vacances en Grèce et bientôt vous verrez certaines de ma fête d’anniversaire (j’aurai trois ans le 6 octobre!) et aussi… de la visite de ma petite amie. Je vais chercher Alicia et ses parents à l’aéroport dans quelques heures. Si heureux de les revoir !! Je montrerai à Alicia ma ville natale, mon école et elle rencontrera mes nouveaux amis.

Kuku! Jesteśmy, żyjemy!
Mieliśmy szalony czas, ale nareszcie mama skończyła zdjęcia z…sierpnia i naszej podróży do Grecji. A my już wróciliśmy do Paryża po prawie dwóch latach życia w Warszawie. Zacząłem przedszkole i ściąłem włosy! Ha! A mówiłem, że wiele rzeczy wydarzyło się od ostatniego wpisu. Tak czy inaczej, poniżej zdjęcia z naszego greckiego wypoczynku, a niedługo będą kolejne – z moich urodzin (6 października są moje trzecie urodziny!), a także… z wizyty w Paryżu mojej ukochanej Alicji. Za kilka godzin pojadę po nią na lotnisko. Jestem taki szczęśliwy! Pokażę Ali moje miasto, moją szkołę, a także pozna moich nowych przyjaciół, których zaprosiłem na przyjęcie urodzinowe w sobotę.