Dimanche dernier, nous étions très occupés, tellement occupé que même maman n’a pas eu le temps de prendre des photos pendant la journée – et maman est très rapide quand il s’agit de prendre des photos, de plus elle ne va nulle part sans caméra. La journée a commencé très tôt – j’ai invité ma petite amie …. oui, je peux le dire officiellement: j’ai une petite copine nommée Alicia. Donc, je l’ai invité à bruncher dans un café très agréable, qui possède à l’intérieur, une grande pièce avec des jouets et à l’extérieur, une balançoire, un toboggan et un hamac. J’ai bien tout préparé pour la journée, j’ai réservé une table et je me suis fait couper les ongles, mais malheureusement le matin, j’ai reçu le message qu’Alicia ne se sentait pas bien et ne pouvait pas me retrouver. Alors je suis allé là-bas avec mes parents et j’ai joué avec moi-même …. en pensant tout le temps à Alicia. Après le petit déjeuner, nous sommes allés dans le quartier de Mokotów pour célébrer la Journée de la Terre et aider les chiens au sein des refuges. Il y avait beaucoup de chiens prêts pour l’adoption, mais puisque nous avons déjà un chien et que nous ne pouvions pas en prendre un autre à la maison, au moins nous pouvions les aider, en leur apportant de la nourriture, etc .. J’adore les chiens! Mon frère aîné est un chien! Après le parc, nous avons eu une autre attraction de la journée – l’anniversaire de mon ami Marta. Nous sommes arrivés en retard, mais il restait encore assez de temps pour jouer avec tout le monde. Joyeux anniversaire, Marta! Pas de photos, parce que j’étais trop occupé à danser!

W niedzielę byliśmy bardzo zajęci, tak zajęci, że nawet Mama nie miała czasu na robienie wszystkich zdjęć w ciągu dnia – a Mama jest bardzo szybka, jeśli chodzi o robienie zdjęć, i nigdzie nie wychodzi bez aparatu. Dzień zaczęliśmy bardzo wcześnie – zaprosiłem moją dziewczynę… tak, mogę powiedzieć to oficjalnie: mam dziewczynę o imieniu Alicja. Więc zaprosiłem ją na śniadanie do bardzo ładnej kawiarni, która ma wewnątrz duże pomieszczenie z zabawkami dla nas oraz huśtawkę, zjeżdżalnię i hamak na zewnątrz. Przygotowałem wszystko na ten dzień, zarezerwowałem stolik i przyciąłem paznokcie, ale niestety rano dostałem wiadomość, że Alicja nie czuje się najlepiej i nie spotka się ze mną. Pojechałem tam więc z rodzicami i bawiłem się sam …. myśląc o Alicji cały czas. Po śniadaniu udaliśmy się na Pole Mokotowskie, aby świętować Dzień Ziemi i pomagać psom w schroniskach. Było tam wiele psów gotowych do adopcji, ale ponieważ mamy już psa i nie mogliśmy wziąć innego domu, to przynajmniej mogliśmy pomóc innym, przynosząc im jedzenie itp. Kocham psy! Mój starszy brat jest psem! Po parku mieliśmy kolejną atrakcję dnia – urodziny mojej koleżanki Marty. Dotarliśmy tam późno, ale wciąż miałem wystarczająco dużo czasu na zabawę ze wszystkimi. Wszystkiego najlepszego, Marta! Brak zdjęć, bo byłem zbyt zajęty tańcem!

leave a reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s