Début novembre, nous avons voyagé avec mon Ala en vacances en Israël. Pendant sept jours, nous avons nagé dans la mer et la piscine, nous nous sommes amusés dans la salle de jeux, nous avons mangé, dormi et on pouvait dire que c’était de vraies vacances, pour recharger les batteries, après le dur labeur de la crêche :-) Oui, c’était nécessaire! Même si nous nous disputions avec ma bien-aimée, au moins une fois par jour, et nos mères nous ont dit qu’après ce voyage elles étaient à plat!

Na początku listopada polecieliśmy z moją Alą na wakacje do Izraela. Przez siedem dni pływaliśmy na zmianę w morzu i basenie, bawiliśmy się w sali zabaw, jedliśmy, spaliśmy i można powiedzieć, że był to prawdziwy urlop, tzw. reset od ciężkiej pracy w żłobku :-) Tak, tego nam było trzeba! Nawet jeśli kłociliśmy się z ukochaną co najmniej raz dziennie, a nasze mamy powiedziały, że po tym wyjeździe są wykończone.

Étonnamment, nous avons été invités à la havdalah et à célébrer le 7ème anniversaire de la synagogue Ec Chaim à Varsovie. C’est une synagogue libérale, alors nous nous sommes tous amusés ensemble – hommes et femmes. Donc j’étais aux anges!

Niespodziewanie zostaliśmy zaproszeni na hawdalę oraz do świętowania 7. urodzin Synagogi Ec Chaim w Warszawie. To synagoga reformowana, a więc wszyscy bawiliśmy się razem – kobiety i mężczyźni. Byłem zatem w siódmym niebie!